Team - odsłona druga

A fotkę Basza oczywiście robiła. Nasz nadworny fotograf. Pokłony mistrzyni obiektywu. 
 
	A teraz kolej na młodszą edycję Timu, czyli tą z metropolii, którą zapoczątkowała Vraczara 
wyjeżdżając hen niewiadomo gdzie na studia. Tam też stworzyło się Ovcie w całej swojej 
krasie i przypale. Hmm Ovcie... czemu właśnie tak? Bo na pierwszym roku na zajęciach Ovcie 
chciało się popisać znajomością języka i zamiast rzec voće i povrće (a myli mi się to do dziś 
i się muszę zastanawiać za każdym razem) z rozpędu powiedziało ovće povće.... I kiedy nagle
 wszystko dookoła rozwaliło swoje gęby w szerokim uśmiechu Ovcie Povcie zrozumiało, że chyba 
strzeliło jakąś gafę. Zresztą gafy robię do dziś pytając na przykład Baszy gdzie kupiła ten fajny 
szalik, podczas gdy dostała go na urodziny od Timu :D   
	Mówi się o mnie, że nigdy nic nie wiem i że mam zajebisty śmiech (czytaj- nagminnie mnie 
naśladują tylko po to by dostać takiej chichawki, że ledwo co się nie poszczają) czyli mniej więcej tak Łaaaa- 
hahaha-haha-haha-ha   Łaaaa-hahaha-haha-haha-ha -> przypominam o pracy głowy, która powinna 
poruszać się do przodu i wracać- mistrzem jest tu Basza. Nie należy też zapominać o kultowych tekstach 
„Łóżko Ovcia jest łóżkiem Ovcia” i „Do łazienki się puka a nie zagląda” to tak apropos ostatniej żurki 
ogrodowej. Ahaaaa... I najważniejsze. Oświadczyłam się Mistrzowi Zet i zostałam przyjęta. 
On przejmuje moje nazwisko, a ja jego. Doskonale się dogadaliśmy.. planujemy się 
zdradzać i podpisujemy intercyzę. Już nie mogę się doczekać nocy poślubnej kiedy ....a może
 szczegółów naszego przyszłego pożycia małżeńskiego nie będę zdradzać :D 
 
                                                                                                                       Ovcie

Ovcie 02.07.2007, 23:47

jasne przecież planuję poślubic Mistrza zet :D

maja 02.07.2007, 23:44

ovcie powiem Ci, że laska z ciebie nieziemska i ciesze sie ze dołączyłaś do drużyny zet !:):) :*