Schlampenfieber na You Tube
JA TEŻ MAM PARĘ FOTEK! ;D
Ogólnie impreza była udana. Mieliśmy małe problemy ze strojami, ale moja mama stanęła na wysokości
zadania pożyczając nam z pracy najbardziej wsiurskie ciuszki, jakie znalazła. Ciuchy oczywiście zabraliśmy
ze sobą i przebieraliśmy się na miejscu. Gorzej było z pewną częścią makijażu. Na imprezą niestety
pojechałam już z paznokciami pomalowanymi na wściekle różowy kolor. Spotkana po drodze koleżanka
Rzóla trochę dziwnie na mnie spojrzała.... Chyba nigdy się tak dobrze nie bawiliśmy przy niezapomnianych
hitach Shazzy, Boysów czy Fun Factory. I co najciekawsze większość znała teksty piosenek
(niekwestionowanym mistrzem zawodzenia i wypasionego ruchu scenicznego był oczywiście Mistrzu Zet) .
Nad ranem był jeszcze JEBIGOS i nareszcie wszyscy poszli spać.
Vraczara
_____________________________________________________________________________________
Owszem! Ta impreza to jedna z najlepsiejszych jumprez jakie mieliśmy! Moje zielone
wdzianko i peruka na głowie robiły furorę i cudownie pasowały do hitu wieczoru,
przeboju 'Lubelski Full' zespołu Primo Promo (czy coś takiego?!). Piosenka ta stała się
niejako hymnem 'DrużynyZet'.
W wysokich Andach kondor jajo zniósł
Pierwsze jajo zniósł, drugie jajo zniósł, trzecie jajo zniósł
A potem zdechł, a to pech
I na co było jemu [przyp. temu kondorowi ;)] tyle jaj
Ajajaj, na co tyle jaj było Muuuuuuuuuuu?!...
(...)
Najlepsze piwo to Lubelski Full
Gul, gul, gul...=D
Lubelski Full na You Tube
Drugą piosenką, która omało nie podusiła ekipy DrużynyZet (szczególnie tej
wrocławskiej części) jest przebój Rosenstolz 'Schlampenfieber'
(MEGA POWER - [czyt. mega pała] - widać o czym marzy wokalista - patrzcie uważnie)
ona była zdecydowanie fiolettowa jak widać na powyższy zdjęciu , a włoski fioletowe i róóóżowe xD słodziak;p
zapomnialas wspomniec o boskiej, niebieskiej spodnicy Rzólika, ktorej szczątki znajdowalam w roznych zakamarkach domu przez kolejne tygodnie:P
Disco polo party
Ogólnie impreza była udana. Mieliśmy małe problemy ze strojami, ale moja mama stanęła na wysokościzadania pożyczając nam z pracy najbardziej wsiurskie ciuszki, jakie znalazła. Ciuchy oczywiście zabraliśmyze sobą i przebieraliśmy się na miejscu. Gorzej było z pewną częścią makijażu. Na imprezą niestetypojechałam już z paznokciami pomalowanymi na wściekle różowy kolor. Spotkana po drodze koleżankaRzóla trochę dziwnie na mnie spojrzała.... Chyba nigdy się tak dobrze nie bawiliśmy przy niezapomnianychhitach Shazzy, Boysów czy Fun Factory. I co najciekawsze większość znała teksty piosenek(niekwestionowanym mistrzem zawodzenia i wypasionego ruchu scenicznego był oczywiście Mistrzu Zet) .Nad ranem był jeszcze JEBIGOS i nareszcie wszyscy poszli spać.żulik 05.07.2007, 16:11
ona była zdecydowanie fiolettowa jak widać na powyższy zdjęciu , a włoski fioletowe i róóóżowe xD słodziak;p
Natalija 04.07.2007, 20:58
zapomnialas wspomniec o boskiej, niebieskiej spodnicy Rzólika, ktorej szczątki znajdowalam w roznych zakamarkach domu przez kolejne tygodnie:P